Potrafisz sobie wyobrazić sytuację, w której jednego dnia wstajesz, siadasz, chodzisz, biegasz a następnego już nie? Czujesz, jak stopniowo tracisz władzę nad własnym ciałem, które pomimo podejmowanych przez Ciebie prób staje się wiotkie i absolutnie nad nim nie panujesz? Taki los spotkał Maję!

Iskierka która się tli…

Życie tej 6,5-letniej dziewczynki od początku nie szczędziło bólu. Urodziła się jako wcześniak z rozszczepem kręgosłupa i przepukliną oponowo-rdzeniową. Pierwszą swoją operację Maja przeszła, gdy była jeszcze w brzuchu swojej mamy, kolejną – 3 miesiące po urodzeniu. Lekarzom udało się  pomyślnie zamknąć przepuklinę. Dziewczynka miała dobre wyniki, rozpoczęła ciężką, lecz i skuteczną rehabilitację, dzięki której rozwijała się prawidłowo. Prawdziwym cudem był moment, kiedy to Maja zrobiła swój pierwszy krok  i zaczęła samodzielnie chodzić. Radość i nadzieja, że dziewczynka będzie w pełni sprawna nie trwała jednak długo.

Kontrolny rezonaDSC_9905-Editns wykazał zakotwiczenie rdzenia kręgowego, narastał także tłuszczak, który zaczął wchodzić do kanału kręgowego. Niezbędna okazała się kolejna interwencja chirurgiczna. Reagować należało szybko, ponieważ dziewczynka zaczęła poruszać się na ugiętych kolanach. Zabieg, który przeprowadzono w Krakowie nie udał się.  Stan zdrowia dziewczynki zmienił się diametralnie. Po operacji wystąpił u Mai niedowład kończyn dolnych, osłabło czucie w stópkach, pojawił się brak zgięcia grzbietowego obu stóp, pęcherz pogorszył się na tyle, że wymagał stałego pampersowania.

Maja z biegającego, dobrze funkcjonującego dziecka,  w jednej chwili musiała walczyć o każdy kolejny krok. Było coraz gorzej, nóżki bardzo osłabły i wymagały zaopatrzenia ich w ortezy, plecy dziewczynki zaczęły się nienaturalnie wykrzywiać, nie mogła samodzielnie siedzieć, przestała rosnąć. Na domiar złego kolejny rezonans ponownie wykazał zakotwiczenie i napięcie rdzenia kręgowego, co wymagało następnej operacji.

Maja trafiła na salę operacyjną w czerwcu 2015 r., gdzie pod okiem wybitnych specjalistów przeszła wielogodzinny zabieg, który uratował jej zdrowie. Wprawdzie interwencja nie naprawiła uszkodzonych wcześniej nerwów, jednak okazała się na tyle skuteczna, że dziewczyna przestała odczuwać nieustanny ból, ponownie zaczęła rosnąć a po kilku dniach mogła stanąć na własnych nóżkach.

Nie pozwólmy tej iskierce spłonąć…

Dziś dziewczynka wymaga operacji transplantacji mięśni obu stóp w klinice w Aschau. Jest to dla niej ogromna szansa na sprawność w przyszłości. Pieniądze również są ogromne, kwota sięga wysokości 105 000 zł. Czasu do zabiegu jest coraz mniej – pierwsza operacja już 28 lutego 2018 r., kolejna 25 kwietnia, a nam brakuje jeszcze 50 000 zł!

Bez Waszej pomocy i wsparcia nadzieja Mai na przyszłość bez bólu, cierpienia, kalectwa jest znikoma. Maja przeszła bardzo trudną drogę. Zmierzyła się w niewyobrażalnym doświadczeniem: ze sprawnej dziewczynki, której rozwój przebiegał prawidłowo, stała się niepełnosprawna. Pozwólmy jej znowu swobodnie biegać, skakać, chodzić, bawić się z rówieśnikami.

Operacja jest dla niej realną szansą na sprawność, samodzielność, niezależność.

Pomóżmy – liczy się każda złotówka!


Dzięki naszym wspaniałym Darczyńcom Maja przeszła operację – transplantację mięśni obu stóp oraz reoperację palca. Teraz PILNIE potrzebuje nowych ortez, które pomogą jej pozbyć się bólu i jak najdłużej utrzymać efekty zabiegu. Dadzą jej również możliwość zrobienia kolejnego kroku ku samodzielności. Koszt tak specjalistycznych ortez jest jednak bardzo wysoki – 7300 EUR, ok. 31 000 PLN.

kalendarz2018-2019

Maja na wozku7.02.2019 r. Dzięki Waszemu wielkiemu wsparciu przekazaliśmy Mai 15 007 zł na zakup nowych ortez, a miesiąc później opłaciliśmy konsultację ortopedyczną w Aschau.

5.01.2019 r. Maja wróciła z Kliniki w Aschau. Podczas wizyty kontrolnej wyjęto śrubę ze stopy dziewczynki. W trakcie trwania konsultacji lekarz zadecydował, że konieczna jest reoperacja dużego palca prawej stopy. Wynikało to z faktu, iż mięśnie zginające palca były silniejsze niż prostujące. Transpozycję mięśni wykonano natychmiast 28 grudnia 2018 r. Podczas zabiegu usunięto śrubę i wstawiono drut. Teraz Maja nosi gips, po zdjęciu którego ponownie będzie musiała stabilizować nóżki za pomocą ortez.

19.04.2018 r. Maja wróciła z kliniki w Niemczech. Po badaniach lekarz stwierdził, że należy pozostawić śrubę, aby stopa mogła utrzymać się jeszcze w odpowiednim ustawieniu. Kolejna wizyta w grudniu.

28.09.2018 r. Maję czeka zabieg ortopedyczny, podczas którego zostaną usunięte śruby z jej prawej stopy. Jego koszt (11 620 zł) udało się opłacić ze środków,  które zebraliśmy dzięki wielkiemu zaangażowaniu naszych Darczyńców.

28.02.2018 r. Maja jest już po operacji. Podczas jej pobytu w klinice w Aschau wszystko przebiegło pomyślnie i udało się szczęśliwie przetransplantować mięśnie obu stóp. Dziewczynka bardzo dzielnie zniosła cały zabieg.

Przekazaliśmy:

29 996 PLN

CEL:

Operacja ortopedyczna

CEL:

Sprzęt medyczny