Przejdź do treści głównej
Marysia jest cudem,  potrzebuje też cudu, by godnie żyć!
Mamy już
55814.7 zł
Potrzebujemy
60000 zł
93.02%
93.02%

Bez Ciebie nie moglibyśmy pomagać 12-letniej Marysi w walce z chorobą.

Zbieramy na
rehabilitację, sprzęt medyczny
50 zł 100 zł 200 zł 500 zł 1000 zł Inna kwota
Zebraliśmy
55814.7 zł
Potrzebujemy
60000 zł
93.02%
93.02%

Wpłaty: 60000

Mama 28.09.2026 11:33
3 100.00 zł
Anonimowy Darczyńca 15.08.2025 23:49
500.00 zł
Anonimowy Darczyńca 21.06.2025 17:39
X zł
Lucyna 31.05.2025 17:26
X zł
Anonimowy Darczyńca 18.05.2025 21:50
X zł

Moja Marysia urodziła się w 23 tygodniu ciąży, ważyła 610 gramów, trochę więcej niż pół torebki cukru… Z sali porodowej w skrajnie ciężkim stanie trafiła nie w moje ramiona, lecz do szpitala w Gorzowie. Była podłączona do respiratora, przeżyła wylew krwi do mózgu. Okazało się też, że jej maleńkie ciałko było zakażone trudną do zwalczenia bakterią. Życie Marysi dopiero się rozpoczęło, a już „wisiało na włosku”. Nawet nie umiem wyrazić słowami tego, co wtedy czułam.

Cierpienie

Od tamtej pory minęło ponad 8 lat. Dzieciństwo mojej córeczki nie jest beztroskie, jest trudne i czasami smutne, naznaczone cierpieniem i ciągłą walką. Jej przeciwnicy to: czterokończynowe porażenie mózgowe, torbielowatość nerek (musimy być przygotowane na przeszczep), krótkowzroczność i oczopląs. W 2021 r. nasza lista cierpienia powiększyła się o padaczkę objawową, a także zespoły padaczkowe ze złożonymi napadami. Marysia nie chodzi, nie mówi, musi mieć wsparcie przy wykonywaniu codziennych czynności.

Smutek

Życie nas nie rozpieszcza, nie chcę się skarżyć, ale po prostu nie daję już rady. Mieszkamy w starym popegeerowskim bloku w małej wsi Gilów. Blok nie ma podjazdu dla wózków, razem z nami mieszka niepełnosprawna babcia, która wymaga całodobowej opieki. Ogrzewamy się paląc drewnem w kuchni. Nie stać nas na specjalistyczny sprzęt ani rehabilitację, które są konieczne dla przyszłości naszej córeczki. W domu nie mamy warunków do prowadzenia rehabilitacji, ciężko nam wjechać nawet wózkiem, marzymy o turnusach, które poprawią jakość życia Marysi. Potrzebujemy też pionizatora i specjalistycznego krzesełka do karmienia. Łączny koszt naszych potrzeb to około 60 tys. zł. Dla nas kwota niewyobrażalna.

Nadzieja

Błagam, nie zostawiaj mojej córki samej, w obecnych czasach jest nam coraz trudniej. Robię co mogę, by zadbać o mój skarb, ale dotarłam już do ściany. Wstydzę się prosić o pomoc, jednak nie mam innej możliwości. Każdy gest, nawet ten najmniejszy, jest na wagę złota. Pomóżcie mojej Marysi, by stała się sprawniejsza, by mogła więcej, by dostała szansę na lepsze jutro i dzieciństwo, na które zasługuje.
Magdalena, mama


Media

Opinie

  1. Anonimowy Darczyńca –

    Wspieram Was modlitwą.

  2. Bożena –

    Życzę zdrowia i siły do walki

  3. Bogusia –

    wytrwałości

  4. Wiktor i Kasia –

    trzymajcie się zdrowo

  5. Anonimowy Darczyńca –

    Szybkiego powrotu do pełnego zdrowia!

  6. Anonimowy Darczyńca –

    Trzymaj się Marysiu!!! 🙂

  7. Artur –

    Powodzenia

  8. Anonimowy Darczyńca –

    Zdrowia:-)*

  9. Anonimowy Darczyńca –

    Zdrowia

  10. Anonimowy Darczyńca –

    Marysiu trzymaj się, powodzenia!

Dodaj słowa wsparcia

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zbieramy na
rehabilitację, sprzęt medyczny
50 zł 100 zł 200 zł 500 zł 1000 zł Inna kwota
Zebraliśmy
55814.7 zł
Potrzebujemy
60000 zł
93.02%
93.02%

Wpłaty: 60000

Mama 28.09.2026 11:33
3 100.00 zł
Anonimowy Darczyńca 15.08.2025 23:49
500.00 zł
Anonimowy Darczyńca 21.06.2025 17:39
X zł
Lucyna 31.05.2025 17:26
X zł
Anonimowy Darczyńca 18.05.2025 21:50
X zł
55814.7 zł
z 60000 zł
93.02%
93.02%
50 zł 100 zł 200 zł 500 zł 1000 zł Inna kwota