Podwójne cierpienie… pomóż ciężko chorym braciom!

Eryk i Wojtek Broniewicz-Olszanka, 9 lat i 5 lat
Czas zbiórki: 10.02.2022trwa
Cel: Leczenie
Koszt: 57 000
Czas zbiórki: 10.02.2022 – trwa
Koszt: 57 000
34%
34%
Mamy już 19 657,64
Potrzebujemy  57 000
  • AKTUALIZACJA

    23.05.2022 r. Wojtuś przeszedł operację uszu. Operacja przebiegła pomyślnie, nie widać zalegania płynu. Wciąż widoczne są jednak pewne objawy niedosłuchu i konieczne jest stosowanie aparatu słuchowego.

    13.10.2022 r. Na dzień dzisiejszy Erykowi wciąż nie postawiono diagnozy i jest w trakcie kolejnych badań genetycznych, co niestety powoduje brak refundacji.


    Co czuje matka wiedząc, że dwójka jej dzieci zmaga się z ciężkimi chorobami, trudnościami rozwojowymi, odrzuceniem i odmiennością… Choć moje serce pęka, to łzy już nie napływają do moich oczu. Akceptuję swoje macierzyństwo ze wszystkim co ze sobą niesie. Wiem, że muszę walczyć o lepszy świat dla moich ukochanych synów – dla Eryka i Wojtusia.

    Historia Eryka

    Eryk urodził się 23.04.2013 r. Moja radość z posiadania zdrowego synka trwała tylko 3 dni. Potem pojawiły się u niego poważne problemy jelitowe. Wiedziałam, że dzieje się coś złego… serce matki to wie! Natychmiast rozpoczął się maraton wizyt u lekarzy specjalistów, który trwa do dnia dzisiejszego.

    U mojego synka stwierdzono nieprawidłowe wchłanianie jelitowe, padaczkę z napadami polimorficznymi, uszkodzenie wzroku, nietrzymanie moczu, niedoczynność tarczycy, astmę, zaburzenia rozwoju, cukrzycę oraz autyzm. Skierowano nas na badania specjalistyczne, które jak przypuszczali lekarze potwierdziły podłoże genetyczne jego choroby. Ciężki stan Eryka jest spowodowany nieprawidłowym wpływem 3 genów: FLT1, PACSIN3, AGPAT3. Na dzień dzisiejszy wiemy, że wszystkie dolegliwości syna są wynikiem zespołu genetycznego nigdy wcześniej nie opisanego w literaturze medycznej! Oznacza to, że nie wiadomo jak postępować z jego chorobą, jak ją całościowo leczyć, nie wiadomo jakie będą jej następstwa oraz to, że przed nami mnóstwo kolejnych badań, testów i pytań bez odpowiedzi. A przecież mój synek chce żyć jak inne dzieci, a nie być „szczególnym przypadkiem medycznym”.

    Nie wiemy co przyniesie przyszłość, z czym będziemy musieli się jeszcze zmierzyć kiedy syn wejdzie w wiek dojrzewania. Obecnie Eryk jest uczniem I klasy szkoły specjalnej, uwielbia jazdę konną, ma przyjaciół, na pierwszy rzut oka nie widać jego choroby. „Wychodzi ona” przy próbie nawiązania bliższych kontaktów, gdyż wspomniany zespół genetyczny ma także wpływ na jego stan psychiczny. Eryk jest nadpobudliwy, ma problemy z koncentracją, pamięcią i kontrolowaniem emocji.

    Historia Wojtusia

    Gdy 2 lata później zaszłam w drugą ciążę, byłam ogromnie szczęśliwa. Kiedy dowiedziałam się, że będę miała synka, a Eryk brata – towarzysza zabaw i przyjaciela, cieszyłam się jeszcze bardziej. Nie przyszło mi do głowy, że problemy zdrowotne nie skończyły się na pierwszym dziecku…

    Wojtuś przyszedł na świat 27.06.2016 r. jako wcześniak z masą 1408 g. Zaraz po urodzeniu stwierdzono u niego obustronny niedosłuch, a w praktyce do 11 miesiąca życia synek w ogóle nie słyszał. Potem słuch stopniowo wrócił. Przeprowadzone badania genetyczne w Światowym Centrum Słuchu w Kajetanach potwierdziły wadę genetyczną z postępującym niedosłuchem. Oznacza to, że Wojtuś może z czasem stracić ten zmysł. W ostatnich dniach pojawiło się „światełko w tunelu”. Lekarze chcą przeprowadzić operację dającą szansę na 100% powrót słuchu! Żeby mogła się ona odbyć, potrzebny jest zabieg do oceny słuchu, który musi się odbyć na CITO. Paradoks polega na tym, że w ramach NFZ na ten zabieg czeka się 3 lata. Obecnie rozpoczynamy wyścig z czasem, który może uchronić mojego synka przed najgorszym.

    Ratunek dla braci

    Żeby poprawić jakość życia moich chłopców potrzebny jest ogrom pracy na wielu płaszczyznach, który niesie za sobą niewyobrażalne koszty… Turnusy rehabilitacyjne dla obu braci to ok. 18 000 zł (zalecane są 2 razy w roku). Dla Eryka konieczny jest zakup systemu monitorowania glikemii za ponad 7 000 zł, opłacenie specjalistycznych badań oraz zakup leków nierefundowanych przez NFZ – koszt tego wszystkiego ok. 15 000 zł rocznie. Koszt zabiegu, który może uratować słuch Wojtusia, to 4 650 zł. Do tego synek potrzebuje aparatów słuchowych wraz z akcesoriami – ich koszt to ok. 12 000 zł. W sumie roczny koszt leczenia moich dzieci to ok. 57 000 zł.

    Sama w żaden sposób nie jestem w stanie zebrać takiej kwoty. Każdego dnia zamartwiam się o zdrowie moich synów i pieniądze, które muszę zdobyć na leczenie. Pomóżcie proszę, zrzucić choć jeden ciężar z mojego serca…

    Izabela, mama


    Możesz pomóc braciom, przekazując 1% podatku! Wypełnij tradycyjny druk PIT lub uzupełnij formularz online.

    Przekaż swój 1%
    KRS: 0000362564
    Cel szczegółowy: Eryk i Wojtek Broniewicz-Olszanka


    Eryk w mediach

Słowa wsparcia

  1. Grzegorz Zweryfikowany

    Trzymamy kciuki za powodzenie terapii!

  2. Jerzy

    nadzieja umiera ostatnia .Walcz .

  3. Irena Zweryfikowany

    Jestem z Wami, Braciszkowie, niech Anioł Stróż ma Was w opiece :-)!

  4. Kamil Zweryfikowany

    Powodzenia!

  5. Anonimowy Darczyńca Zweryfikowany

    Niech Pani będzie zdrowa i pełna wiary w lepsze jutro:)

  6. Arek

    :)))

  7. Andrzej

    Niech Matka Boska da Wam zdrówka!!!

  8. Sebastian Zweryfikowany

    Cudowne z Was chłopaki. Jestem z Wami. Pani życzę dużo siły.

  9. Kasia

    Pani Izo, życzę Pani dużo siły i miłości. Uściski dla Chłopców.

  10. Anonimowy Darczyńca

    Trzymam kciuki!

Dodaj słowa wsparcia

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

34%
34%
Mamy już 19 657,64
Potrzebujemy  57 000

Wpłaty: 259

Anonimowy Darczyńca 11.08.2022 14:36
10
Przelewy 08.07.-15.07.2022 15.07.2022 12:59
100
Leszek 08.06.2022 22:35
10
Igor 16.05.2022 11:02
10
Przelewy 06.05.-13.05.2022 13.05.2022 19:31
300

Słowa wsparcia

  1. Grzegorz Zweryfikowany

    Trzymamy kciuki za powodzenie terapii!

  2. Jerzy

    nadzieja umiera ostatnia .Walcz .

  3. Irena Zweryfikowany

    Jestem z Wami, Braciszkowie, niech Anioł Stróż ma Was w opiece :-)!

  4. Kamil Zweryfikowany

    Powodzenia!

  5. Anonimowy Darczyńca Zweryfikowany

    Niech Pani będzie zdrowa i pełna wiary w lepsze jutro:)

  6. Arek

    :)))

  7. Andrzej

    Niech Matka Boska da Wam zdrówka!!!

  8. Sebastian Zweryfikowany

    Cudowne z Was chłopaki. Jestem z Wami. Pani życzę dużo siły.

  9. Kasia

    Pani Izo, życzę Pani dużo siły i miłości. Uściski dla Chłopców.

  10. Anonimowy Darczyńca

    Trzymam kciuki!

Dodaj słowa wsparcia

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *