Nikola musi pilnie przejść operację, bo ból staje się nie do wytrzymania! Najgorsze jest to, że ona nawet nie może mi powiedzieć, jak bardzo cierpi, a ja odchodzę od zmysłów, ile jeszcze jej tych sił do walki wystarczy. Moja córka cierpi na mózgowe porażenie dziecięce czterokończynowe. Oznacza to, że mimo skończonych 12 lat jest na poziomie 2-letniego dziecka. Nikolka nie mówi, nie chodzi, jest pampersowana i wymaga wsparcia przy każdej czynności. Zajmuję się nią 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. Córka mało śpi, sama nie zmienia pozycji, muszę obsługiwać ją nie tylko w dzień, ale także w nocy. Jest uwięziona we własnym ciele, które w ogóle jej nie słucha. Komunikuje się gestami, mimiką, ma też system alternatywnej komunikacji. Choć nie mówi, rozumie bardzo dużo…

Szczęśliwi ci, którzy mogą pracować!

Mamy tylko siebie i z wszystkim musimy sobie radzić same. Tata Nikoli nie poradził sobie z opieką nad niepełnosprawnym dzieckiem. Zostałam samotną matką chorego dziecka, jedną z tak wielu w tym kraju! Nas nikt nie pyta, czy sobie poradzimy. Jesteśmy matkami i po prostu musimy, tego się od nas wymaga…

Naprawdę wolałabym zamienić się z każdym rodzicem zdrowego dziecka. Z każdym, który może iść do pracy i za przeciętnej wysokości pensję wyżywić i ubrać dziecko. Nie martwić się, że to co mam nie starcza nawet na codziennie życie, nie mówiąc już o zakupie potrzebnych Nikoli sprzętów rehabilitacyjnych czy jej leczeniu. 99% osób mających chore dzieci w Polsce musi błagać ludzi o pomoc, by ich dzieci mogły żyć godnie, bez bólu i ja dołączyłam do tego grona…

Jeden błąd na całe życie

W 6 miesiącu ciąży dostałam skurczy. Lekarze próbowali zatrzymać poród, jednak nie udało się. Nikola urodziła się stanowczo za wcześnie, ważyła zaledwie 1400 g i od razu została podłączona do niezliczonej ilości kabli i sprzętów, które podtrzymywały jej życie. Strasznie się bałam co będzie dalej, ale też pocieszałam się, że przecież wcześniactwo to nie wyrok. Wiele dzieci przy odpowiednim wsparciu dogania swoich rówieśników. Niestety, po 3 tygodniach lekarze zdecydowali się odłączyć Nikolę od respiratora i to nie był dobry pomysł – doszło do niedotlenienia, a w jego wyniku do porażenia mózgowego.

Staram się nie narzekać, tylko działać!

Robię co mogę, aby pomóc mojemu dziecku, organizuję zbiórki, proszę gdzie się da i kogo się da. To taka spirala bezsilności – nie mogę pójść do pracy, żeby zarobić na potrzeby córki, a ich nie ubywa, tylko przybywa. Nikola ma uszkodzone biodro, które jest poza panewką i powoduje bardzo silne przykurcze, napięcie i ogromny ból. Musi jak najszybciej przejść skomplikowaną operację w Klinice w Paley European Institute. Szpital wycenił ją na 263 502 PLN. Termin został wyznaczony na październik 2020 r.

Ta operacja to ogromna szansa dla Nikoli! Specjaliści z PEI w pełni zrekonstruują jej lewy staw biodrowy podczas zaledwie jednej operacji. Jest to najlepsze rozwiązanie, jakie dotychczas nam zaproponowano! Lekarze podkreślają, iż Nikola jest bardzo skomplikowanym przypadkiem. Córeczka nie posiada panewki stawu, która będzie odbudowana, do tego ma krótszą jedną nóżkę, która zostanie podczas tej operacji wydłużona, aby obydwie kończyny były jednakowe. Dodatkowo ma ona skrzywienie kręgosłupa, które nie ułatwia sprawy.

Pomóż nam, błagam!

Muszę prosić Was z całego serca o pomoc, nie mam wyboru, nic innego mi nie pozostało. Trudno jest prosić o wsparcie obcych ludzi, wystawiać się na publiczną ocenę, jednak dla córki zrobię wszystko, byle tylko nie cierpiała! Na NFZ nie mam co liczyć, liczę tylko na siebie i dobrych ludzi. Uczę się tego od mojej córki, dla której świat jest włącznie dobry. Ona obdarza wszystkich pięknym uśmiechem i daje mi wiarę w to, że znajdą się osoby, które będą chciały nam pomóc. Nie tracę nadziei, iż mimo okrutnego losu, my też będziemy kiedyś szczęśliwe!

Małgorzata Kurpas, mama Nikoli

Ps. Moim i Nikoli marzeniem jest to, by po operacji wróciła do chodzenia w NF-Walkerze! Niestety od wielu miesięcy jest przykuta do wózka inwalidzkiego i łóżka, a każdy dzień jest naznaczony ogromnym bólem! Po operacji biodra, wydłużeniu nóżki, zmniejszeniu spastyki oraz rehabilitacji córeczka ma szansę na powrót do normalności. Lekarze, którzy będą ją operować, odnoszą największe sukcesy w tego typu zabiegach, dzięki najbardziej innowacyjnym metodom i wprowadzeniu specjalistycznej fizjoterapii od pierwszych dni po operacji. Mam pewność, że dzięki tylko tej jednej operacji uda się uwolnić Nikolę od cierpienia!

Dane do przelewu

Fundacja Mam serce ul. Dereniowa 10/91 02-776 Warszawa Nazwa banku: Millennium Bank Numer konta: 26 1160 2202 0000 0001 6899 7325 Tytuł przelewu: Nikola Kurpas

Płatność online

*Licznik jest aktualizowany 2 x dziennie