W wodzie jak ryba, na powierzchni niepełnosprawna. To moja Jagoda. Wspaniała 11-letnia pływaczka, która zdobyła już osiem medali w najważniejszych zawodach pływackich dla niepełnosprawnych dzieci. To daje jej szczęście i namiastkę normalności! Wszystko znika w momencie zetknięcia z powierzchnią…

Bezduszne diagnozy

Jagódka urodziła się z wrodzoną sztywnością stawów artrogrypozą (przykurcze wielostawowe z zanikiem i niedorozwojem mięśni). Usłyszeliśmy wiele diagnoz… „Macie Państwo roślinkę”, „Lepiej byłoby gdyby miała porażenie mózgowe, bo wiedzielibyśmy jak ją leczyć” – takie słowa też usłyszeliśmy. Przy każdej pękało nam serce. Wada naszej córki jest rzeczywiście rzadka, ale nigdy nie przestaliśmy wierzyć, że istnieje dla niej szansa na normalne, samodzielne życie. Na funkcjonowanie bez pomocy osób trzecich.

Wyboista droga ku wolności

Po kilku ciężkich operacjach stóp i kolan wykonanych w Polsce i Niemczech Jagódka mogła chodzić, ale tylko przy pomocy ciężkich i uciążliwych ortez. Czuła się w nich jak na szczudłach, nie wracała ze szkoły z myślą o wyjściu z dziećmi na podwórko, bo jedyne o czym marzyła, to żeby je zdjąć i pozbyć się bólu. Na ratunek przyszedł nam dr Feldman z USA, który w Instytucie Paleya w Warszawie zoperował córeczce kolana i dokonał cudu!

Jagoda z medalami i dyplomem

Jagoda chodzi już bez ortez. Pokonuje znaczne odległości i nie męczy się tak jak kiedyś. Wreszcie pokonanie drogi na ukochany basen nie sprawia jej takiego problemu, wiele miejsc jest w jej zasięgu. Operacja dała niesamowite efekty! Wszystko to osiągnęliśmy dzięki Wam, ludziom którzy kroczyli z nami przez całą tą trudną drogę, wspierali na każdym jej odcinku, abyśmy byli w stanie pokryć gigantyczne koszty nierefundowanych przez NFZ operacji. Teraz oficjalnie mogę powiedzieć, że ten etap leczenia Jagody został zakończony ogromnym sukcesem.

Kolejne starcie z rzadką chorobą

Przez większą część życia Jagody skupialiśmy się głównie na zapewnieniu jej możliwości samodzielnego chodzenia, bez bólu i ograniczeń. Nie mieliśmy ani perspektyw ani środków, żeby zatroszczyć się o zdeformowane dłonie. Córka nie zgina palców u rąk, nie jest w stanie sama się ubrać, podnieść plecaka, zapiąć guzika, uczesać włosów czy zawiązać sznurowadeł, a przecież to rzeczy wydawałoby się tak naturalne, że wręcz niezauważalne. Do każdej z tych czynności potrzebuje wsparcia osób trzecich. Pragniemy, by przestała się czuć zagubiona, uzależniona, by nie budziła w ludziach litości i niezrozumienia. I teraz dostaliśmy ogromną szansę na umożliwienie Jagódce bycia w pełni samodzielną nastolatką! Ostatnie konsultacje w Paley European Institute potwierdziły, że operacja musi się odbyć najpóźniej w lipcu tego roku, zanim deformacja zajdzie tak daleko, że nie będzie można już nic zrobić. Koszt operacji to kwota 189 972 zł. Mamy zaledwie 3 miesiące na jej uzbieranie!

Ostatnia walka w drodze po najważniejsze złoto

Dla naszej córeczki sprawność i samodzielność to jak wygrana na miarę Mistrzostw Świata w pływaniu. Jej hart ducha, determinacja i upór w dążeniu do celu to cechy prawdziwego sportowca, który zawsze walczy do końca! Dlatego dziś znowu stajemy przed Wami i prosimy o pomoc dla naszej córki. Zaszliśmy już tak daleko, że nie możemy teraz zawrócić i odebrać jej szansy na bycie niezależną, pewną siebie nastolatką, która niczym się nie różni od swoich rówieśników. Prosimy, bądźcie z nami, walczmy dalej razem!

Mieczysława i Jacek, rodzice

Dane do przelewu

Fundacja Mam serce ul. Dereniowa 10/91 02-776 Warszawa Nazwa banku: Millennium Bank Numer konta: 26 1160 2202 0000 0001 6899 7325
Nowe konto: Nazwa banku: Santander
Numer konta:
44 1090 1043 0000 0001 4778 3730
Tytuł przelewu: Jagoda Labus

Płatność online

*Licznik jest aktualizowany 2 x dziennie