Każdą darowiznę przekazujemy w 100% na leczenie podopiecznego
Włada ma 7 lat, od 3 roku życia mieszka w Polsce. Od września poszła do 1. klasy. Niestety nie na własnych nogach, pojechała na wózku, spacerowym… a nie specjalistycznym. Włada wstydzi się trochę tego wózka, nie jest przecież ”dzidziusiem” a już dużą dziewczynką, tylko, że jej rodziców nie stać na opłacenie wszystkich niezbędnych jej sprzętów… Pilny zakup wózka jest teraz priorytetem, aby mogła swobodnie przemieszczać się nim po szkole i nadążać za koleżankami a nie chodzić przy pomocy balkonika!

Diagnoza na zawsze
„Urodziłam się w Ukrainie i ważyłam tylko 1000 gramów, mama powiedziała mi, że to tyle samo co bochenek chleba, nie umiałam sama oddychać i przez 3 miesiące pomagała mi maszyna. Byłam bardzo dzielna i strasznie chciałam wrócić do domu, żeby poznać moją starszą siostrę i się z nią bawić.”


Włada toczyła walkę o życie na OIOM-ie przez 4 miesiące. Mimo, że lekarze dawali jej niewielkie szanse na przeżycie, udało się jej opuścić szpital w dobrym stanie zdrowia i wrócić do domu. Wszystko miało być już dobrze. Jednak gdy Władka skończyła siedem miesięcy, wciąż nie potrafiła siedzieć tak jak inne dzieci, zaczęliśmy odwiedzać różnych specjalistów. Choć zapewniano nas, że u wcześniaków jest to normalne, nie dawało nam to spokoju. Gdy córeczka miała 1,5 roku, pojechaliśmy do specjalisty do Kijowa. Wtedy też zdiagnozowano u niej mózgowe porażenie dziecięce III stopnia oraz diplegię spastyczną obejmującą wszystkie kończyny! Był to najgorszy dzień w moim życiu. Nie poddaliśmy się jednak i rozpoczęliśmy długi proces rehabilitacji. Kiedy córeczka skończyła trzy lata rozegrał się kolejny dramat. Z powodu wojny musieliśmy uciekać do Polski, zostawić wszystko – dom i bliskich, znany nam świat. Wszystko, by zapewnić dzieciom bezpieczeństwo. Tutaj rozpoczęliśmy leczenie od nowa, wizyty lekarskie oraz intensywną rehabilitację i dowiedzieliśmy się, że nasze dziecko ma także bardzo poważne problemy ze wzrokiem (niedowidzenie, zez akomodacyjny, brak obuocznego widzenia, astygmatyzm nadwzroczny obuoczny).
Pomóż pokonać jej opór własnego ciała
Włada to niezwykłe dziecko, ma w sobie ogromne pokłady cierpliwości i dobroci, jest radosna, ciekawa świata, nigdy nie narzeka, jest wdzięczna za wszystko co daje je świat. Dzielnie walczy o każdy, maleńki nawet sukces. Walka nie jest łatwa, to żmudna, trudna, a czasem bolesna rehabilitacja. To ona jest priorytetem w jej życiu, nie zabawa, nie koleżanki, córka to wie. Obecnie jest rehabilitowana metodą NDT – Bobath, korzysta z masaży, marzy jej się terapia ręki, ćwiczenia na urządzeniu GEO, oraz leczenie toksyną botulinową. Do poprawy stanu zdrowia konieczne są także odpłatne turnusy rehabilitacyjne oraz wizyty u ortoptysty. Dodatkowo niezbędny jest zakup nowego pionizatora służącego do utrzymania prawidłowej pozycji ciała, ortez (na dzień i na noc) oraz specjalnego wózka inwalidzkiego z systemem Spex. Każdy zarobiony grosz "idzie"na leczenie córki, jednak i to nie wystarcza. Proszę pomóżcie nam dać Władce to na co zasługuje, co może uczynić jej życie lepszym.
Yuliia, mama.


Opinie
Na razie nie ma słów wsparcia.