Serduszko Krystianka gra o życie

Krystian Gierasimiuk, 7 lat
Czas zbiórki: 04.02.2015trwa
Cel: Leczenie
Koszt: 500 zł/mies.
Czas zbiórki: 04.02.2015 – trwa
Koszt: 500 zł/mies.

Przekaż swój

KRS: 0000362564
Cel szczegółowy: Krystian Gierasimiuk
  • Krystian nadal wymaga leczenia – rehabilitacji oraz regularnych kontroli kardiologicznych.

    Możesz mu pomóc, przekazując 1% podatku! Wypełnij tradycyjny druk PIT lub uzupełnij formularz online.

    Przekaż swój 1%
    KRS: 0000362564
    Cel szczegółowy: Krystian Gierasimiuk


    PONIŻEJ HISTORIA ZBIÓRKI DLA CHŁOPCA

    Krystian urodził się 22.07.2014 r. z jedną z najcięższych i najtrudniejszych do zoperowania wad serca. Na dzieci z zespołem niedorozwoju lewego serca, czyli HLHS, mówi się, że żyją tylko z połową serduszka. I ta połowa musi być niezwykle silna i zdeterminowana, żeby pracować za dwóch i pokonać wszystkie inne przeciwności losu. Połówka Krystianka ma w sobie coś jeszcze – potrafi zdziałać cuda…

    Marta i Mariusz w 21. tygodniu ciąży dowiedzieli się od lekarza, że “jest u dziecka problem z lewą komorą serca, ale to nic poważnego”. Z jednej strony uspokoili się trochę, a z drugiej zaczęli zbierać informacje na temat dostępnych metod leczenia wad serca w Polsce. Dramat zaczął się w momencie, kiedy okazało się, że wada jest na tyle poważna, iż Krystian od pierwszych swoich dni będzie musiał walczyć o życie.

    Z chorym, ale nastawionym na walkę i wygranie serduszkiem, 22-ego lipca 2014 roku przyszedł na świat Krystian. Poród odbył się w Warszawie, aby zapewnić dziecku jak najlepszą opiekę. Niestety już w piątej dobie jego życie zostało wystawione na ciężką próbę. W szpitalu chłopiec został zakażony bakterią (SEPSA), która osłabiła jego serduszko. W takiej sytuacji lekarze z Centrum Zdrowia Dziecka nie chcieli się podjąć jednego z trzech etapów rekonstrukcyjnych wady serca (etapu Norwooda), ze względu na zbyt duże ryzyko. Krystian został poddany antybiotykoterapii i dopiero po 3 tygodniach mogła zostać przeprowadzona operacja. Specjaliści jednak zdecydowali się na wykonanie operacji hybrydowej – krótszej i lżejszej dla organizmu, po której mieli wykonać łącznie operację Norwooda i Glenna. Po tym wszystkim miało być już tylko lepiej. Lekarze mówili nawet, że stan chłopca jest tak dobry, że może od razu przejść z OIOM-u na oddział kardiologii. Niestety ich radość była przedwczesna – Krystian zaczął mieć bezdechy, w ranę wdała się bakteria i lekarze jeszcze raz musieli otwierać ledwo co zaszytą klatkę piersiową. Na szczęście i tym razem chłopiec pokazał niezwykłą wolę życia. Wygrał z bakterią i był już na tyle silny, że mógł pojechać z rodzicami do domu.

    Na chwilę przed wypisaniem Krystiana ze szpitala stało się najstraszniejsze… W nocy serduszko Krystianka zatrzymało się 5 razy! 5 akcji reanimacyjnych, 5 przerażających chwil pełnych dramatycznego lęku i 5 wygranych bitew!!! I jedno zdanie lekarza, którego rodzice nie zapomną już nigdy: “Skoro serduszko zatrzymało się tyle razy, to oznacza, że dziecko nie chce żyć”. A Krystian tak bardzo chciał żyć! I udowodnił to nie tylko w tę najokropniejszą w życiu noc. Po niej przeszedł jeszcze 5 cewnikowań serca… po jednym z nich lekarze zgodnie oznajmili: “Zdarzył się cud. Podany lek zadziałał w godzinę, to naprawdę cud”!

    Dziś Krystian musi jak najszybciej przejść operację polegającą na połączeniu I i II etapu korekcji wady serca. To kolejna operacja ratująca jego życie i w opinii lekarzy w jego przypadku niezwykle ryzykowna – jak powiedział jeden z nich: “Operacja by go zabiła. Dziwne, że on w ogóle żyje. To serce, to jest bomba wybuchowa – jedno cofnięcie krwi i koniec”. Te słowa nie tylko zraniły rodziców dogłębnie, ale też spowodowały, że zaczęli patrzeć na leczenie ich dziecka z szerszej perspektywy. Rozejrzeli się po oddziale, na którym mama chłopca przez kilka miesięcy spała na karimacie, na którym ich syn zaraził się sepsą i co najgorsze – na którym odchodziły dzieci z podobną wadą. Przypomnieli sobie słowa innych rodziców, że w Polsce jest duża umieralność dzieci z połową serduszka i żeby spróbowali skonsultować się z profesorem Malcem, który operuje w Niemczech, bo jak mówili: Po operacjach u niego dzieci żyją.

    Rodzice pojechali na konsultacje do Profesora, który powiedział im, że Krystian musi być jak najszybciej operowany. Nie sposób zliczyć ilości przepłakanych nocy z powodu konieczności podjęcia takiej trudnej decyzji, rozmów na temat wyjazdu na leczenie za granicę oraz obaw towarzyszących zgromadzeniu tak dużych środków pieniężnych. Ale rodzice wiedzą, że nie mają innego wyjścia. Operacja odbędzie się 27 marca w Klinice Uniwersyteckiej w Münster (Niemcy), rodzice muszą być już 24 marca w szpitalu, ponieważ 25-ego Krystian będzie musiał jeszcze przejść cewnikowanie serca. Jej koszt to 37 500 EURO, czyli ok. 160 000 PLN.

    “Każdego dnia dziękujemy za każdy przeżyty z nim dzień. Lekarze byli bardzo zdziwieni, że żyje, a my myślimy, że każdy rodzic zrobiłby wszystko dla swojego dziecka. Serce jednokomorowe zwykle jest kwalifikowane do przeszczepu, ale my nie chcemy nikomu go odbierać. Jest tyle osób czekających na serce od dawcy. Zrobimy wszystko, aby Krystian żył własnym sercem! Każdy grosz będzie dla nas krokiem do przodu, więc bardzo prosimy o pomoc i o udostępnienie naszej prośby do jak największej liczby osób. Dobre uczynki powracają jak ofiarowana miłość. Błagamy o pomoc w ratowaniu życia naszego syna”!

    Marta i Mariusz

Słowa wsparcia

Na razie nie ma słów wsparcia.

Napisz pierwsze słowa wsparcia

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przekaż swój

KRS: 0000362564
Cel szczegółowy: Krystian Gierasimiuk

Słowa wsparcia

Na razie nie ma słów wsparcia.

Napisz pierwsze słowa wsparcia

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *