„Moja córka cierpi na mózgowe porażenie dziecięce czterokończynowe, co w praktyce oznacza, że mimo skończonych 9 lat nie mówi, nie chodzi, jest pampersowana i wymaga wsparcia przy każdej czynności. Zajmuję się nią 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. Mamy tylko siebie i z wszystkim musimy sobie radzić same.

Chciałabym pracować, aby móc zapewnić Nikoli godne życie

Niestety nie mogę pójść do pracy, bo nikt inny nie zajmie się moją córką. Pozostaje mi żyć z marnych zasiłków ofiarowanych przez nasze państwo i w razie dodatkowych potrzeb proszenie obcych ludzi o pomoc. Jest to koszmarnie ciężkie i naprawdę wolałabym zamienić się z każdym rodzicem zdrowego dziecka. Każdym, który może iść do pracy i za przeciętnej wysokości pensję wyżywiać i ubrać dziecko. Nie martwić się, że to co mam nie starcza nawet na codziennie życie, nie mówiąc już nic o zakupie potrzebnych Nikoli sprzętów rehabilitacyjnych czy jej leczeniu. 99% osób mających chore dzieci w Polsce musi, jak to się mówi żebrać i ja dołączyłam do tego grona…

Błąd lekarzy przekreślił szansę na normalne życie

nikola_kurpas_histW 6 miesiącu ciąży dostałam okropnych skurczy. Lekarze próbowali zatrzymać poród, jednak nie udało się. Nikola urodziła się 16.08.2007 r., stanowczo za wcześnie, ważyła zaledwie 1400 g i od razu została podłączona do niezliczonej ilości kabli i sprzętów, które podtrzymywały jej życie. Strasznie się bałam co będzie dalej, ale też pocieszałam się, że przecież wcześniactwo to nie wyrok. Wiele dzieci przy odpowiednim wsparciu dogania swoich rówieśników. Niestety, przez brak kompetencji lekarzy, tak się nie stało… po 3 tygodniach zdecydowali się oni odłączyć Nikolę od respiratora – to nie był dobry pomysł, doszło do niedotlenienia, a w jego wyniku do porażenia mózgowego.

Mogłabym usiąść i płakać...

Ja nie narzekam na swój los. Mam jeszcze wiele siły i jeszcze więcej chęci do sprawowania pełnej opieki nad córką. Mnie po prostu dobija ta bezradność, kiedy brakuje mi pieniędzy na zapewnienie jej godnego życia. Nie siedzę z założonymi rękami, odkładam ile mogę z marnego zasiłku i alimentów z funduszu, ale kiedy przychodzi jakiś większy wydatek, to nie daję rady. To taka spirala bezsilności – nie mogę pójść do pracy, żeby zarobić na potrzeby córki, a ich nie ubywa, tylko przybywa. Nikola ma szansę samodzielnie stać i poruszać się dzięki urządzeniu o nazwie NF-WALKER. Niestety tak wysoce specjalistyczny sprzęt rehabilitacyjny jest niezwykle drogi 33 500 zł. Dostałam dofinansowanie w wysokości 20 100 zł z Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie, ale skąd wziąć resztę? Zgodnie z umową sprzęt musi zostać zakupiony do 30 listopada 2016 r. W przeciwnym razie umowa zostanie zerwana przez PCPR. W takich chwilach nie pozostaje nic, tylko usiąść i rozłożyć ręce...

 ... ale nie zrobię tego, bo Nikola jest całym moim światem!

Moja córeczka uśmiecha się do wszystkich, dla niej świat jest wyłącznie dobry. Ludzie często na nią dziwnie spoglądają, czasami odwracają wzrok, nie rozumieją, jak trudna jest nasza codzienność. Gdy proszę o pomoc krzywo patrzą, mówią, że to żebractwo. Tyle, że żebrak zazwyczaj ma jakiś wybór, a ja wyboru nie mam. Trudno jest prosić o pomoc, wystawiać się na publiczną ocenę, jednak dla córki zrobię wszystko, byle tylko jej choroba była bardziej znośna i mniej ograniczająca. Wystarczy tak naprawdę niewiele, żeby podarować jej godne życie! Każdego, kto to uczyni uściskam w swoim sercu i przesyłam mu uśmiech mojego szczęśliwego dziecka!”

Małgorzata Kurpas, mama Nikoli

Mama Nikoli najpiękniej jak potrafi dziękuje wszystkim Darczyńcom!

kalendarz

2016

Historia Nikoli i jej mamy poruszyła mnóstwo osób! Pomoc dla dziewczynki przyszła natychmiast, dzięki czemu już w listopadzie

2016 r. mogliśmy dofinansować NF Walker, w grudniu kupiliśmy Nikoli siedzisko ortopedyczne oraz pokryliśmy koszty miesięcznej rehabilitacji. DZIĘKUJEMY!

nikola2

Nikola1

Przekazaliśmy:

13 430 PLN

CEL:

Sprzęt medyczny

CEL:

Rehabilitacja