Kubuś (ur. 06.05.2011 r.)  urodził się z rozszczepem kręgosłupa, przepukliną oponowo-rdzeniową oraz wodogłowiem.

Gdy przyszedł na świat, od razu trafił na stół operacyjny. To była walka o życie. Lekarzom udało się zamknąć przepuklinę. Nie był to jednak kres problemów zdrowotnych Kuby. Po zabiegu jego  wodogłowie zaczęło narastać, konieczna okazała się implementacja zastawki komorowo-otrzewnej . Kubuś ponownie trafił w ręce chirurgów.  Miał dopiero 5 tygodni. Tak mały chłopiec znów dzielnie stanął do walki o swoje życie i ponownie ją wygrał. Sytuacja została opanowana. Kuba wrócił z rodzicami do domu i zaczął rehabilitację. Ćwiczenia na wałku, na piłce miały usprawnić poruszanie się chłopca. Rozwój niestety następował bardzo powoli.

Mama Kuby podejrzewała, że z jej synkiem dzieje się coś niedobrego. Nie potrafiła zdiagnozować przyczyny, ale obserwowała poważne problemy z poruszaniem się. Kuba mając dopiero 20 miesięcy zaczął samodzielnie siedzieć i powoli stawać na nóżkach. Poważnie zaniepokojona mama udała się na konsultację ortopedyczną. Lekarz jednak nie widział żadnych podstaw do niepokoju.  Mamie to nie wystarczyło. Szukała informacji na własną rękę, czytała, rozmawiała z innymi rodzicami. Kuba rósł i wciąż chodził nieprawidłowo. Pierwszy swój krok postawił dopiero w dniu 4. urodzin.

W tym czasie p. Agnieszka trafiła na stronę kliniki w Aschau i postanowiła wraz z synkiem pojechać na konsultację. To, co usłyszała na miejscu, wstrząsnęło nią. Nie była przygotowana na takie wieści.

Okazało się, że przyczyną problemów Kuby są zwichnięte biodra. Oba! Nikt w Polsce tego nie zauważył? Jak to możliwe? – wiele podobnych pytań dręczyło panią Agnieszkę. Rozpoznanie przyczyn złej kondycji Kubusia to był dopiero początek fatalnych wiadomości. Lekarz zaznaczył bezwzględnie, że jeżeli biodra nie zostaną zoperowane w przeciągu roku, Kuba do końca życia będzie poruszał się na wózku. Nie będzie biegał, skakał, grał w piłkę, czy jeździł na rowerze. Jedynym ratunkiem przed kalectwem jest operacja,  i to jak najszybsza.

Rekonstrukcja bioder Kubusia kosztuje 50 000 euro (ok. 215 000 ) , termin wyznaczono na 16 października 2018 r. To niewyobrażalna do uzbierania kwota dla rodziców chłopca. Wspólnymi siłami jednak możemy im pomóc. Twoja pomoc i wpłata to jego marzenie o chodzeniu.

 

Dane do przelewu

Fundacja Mam serce ul. Szturmowa 9 lok. 4 02-678 Warszawa Nazwa banku: Millennium Bank Numer konta: 26 1160 2202 0000 0001 6899 7325 Tytuł przelewu: Jakub Foltyn

Płatność online

Brak aktualności